Dzień 1
Rankiem dwudziestego piątego maja 2026 r., dokładnie o godzinie 03:00, wraz z koleżankami i kolegami, wyruszyliśmy z Małej Wsi w niezwykle długą podróż do Włoch. Naszym pierwszym celem była miejscowość San Bartolomeo, położona w sąsiedztwie Wenecji, do której mieliśmy do pokonania aż 1230 kilometrów. Niestety, los spłatał nam figla. Około godziny 08:45 nasz autokar uległ awarii technicznej. Musieliśmy zatrzymać się w serwisie Volvo, co skończyło się aż 6-godzinnym opóźnieniem. Choć humory z początku dopisywały, podróż bardzo się przeciągnęła i do hotelu dotarliśmy skrajnie zmęczeni dopiero o 05:00 rano następnego dnia. Zamiast obiadokolacji czekały na nas pieczywo, wędliny i pyszne włoskie sery. Mimo tak trudnego początku, z niecierpliwością czekaliśmy na to, co przyniosą kolejne dni.
Dzień 2
Drugiego dnia, po krótkim i bardzo potrzebnym odpoczynku, zebraliśmy się na śniadaniu. Zaraz po nim udaliśmy się na regenerujący spacer nad brzegiem Morza Adriatyckiego, a następnie ruszyliśmy na podbój Wenecji. Niezapomnianą atrakcją okazało się przepłynięcie łodzią, słynne kanały oraz widok na panoramę miasta, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Podczas pieszego zwiedzania z przewodnikiem poznaliśmy niesamowitą historię i kulturę tego miejsca, a także miejscowe zwyczaje. Naszym oczom ukazał się monumentalny Most Rialto, tętniący życiem Plac św. Marka, wspaniały Pałac Dożów oraz olśniewająca Bazylika św. Marka. Po intensywnym dniu wsiedliśmy do autokaru i pokonaliśmy 545 kilometrów, kierując się w stronę Rzymu. Późnym wieczorem dotarliśmy do Albano Laziale, gdzie w końcu zjedliśmy pyszną, wyczekiwaną obiadokolację i udaliśmy się na zasłużony nocleg.
Dzień 3
Trzeci dzień przywitał nas wczesną pobudką, ponieważ od rana ruszyliśmy w stronę Wiecznego Miasta. Aby poczuć klimat rzymskiego życia, do centrum pojechaliśmy metrem. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od monumentalnej Bazyliki św. Jana na Lateranie oraz Świętych Schodów, które wywarły na nas ogromne wrażenie pod względem duchowym i historycznym. Następnie przenieśliśmy się w czasy starożytne, zobaczyliśmy potężne Koloseum oraz Forum Romanum. Po przejściu przez Kapitol ruszyliśmy na spacer szlakiem baroku. Tradycyjnie wrzuciliśmy monetę do zjawiskowej Fontanny di Trevi, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia na Schodach Hiszpańskich i podziwialiśmy Plac Wenecki z Pomnikiem Narodu. Zmęczeni, ale zachwyceni, wróciliśmy metrem do Albano Laziale na kolację.
Dzień 4
Czwarty dzień również dedykowany był stolicy Włoch. Ponownie ruszyliśmy metrem do Rzymu, a naszym głównym celem był Watykan. Przejście do Bazyliki św. Piotra i jej ogromne, bogato zdobione wnętrze wprawiło nas w prawdziwy zachwyt. Najważniejszym i najbardziej wzruszającym momentem były jednak odwiedziny w miejscu spoczynku papieża Jana Pawła ll. W drugiej części dnia odbył się spacer po barokowej części miasta. Zobaczyliśmy potężny Zamek św. Anioła i podziwialiśmy kultową panoramę na Bazylikę i Plac św. Piotra od strony ulicy via della Conciliazione. Naszą wędrówkę zakończyliśmy na tętniącym życiem Placu Navona, podziwiając niesamowitą Fontannę Czterech Rzek. Znaleźliśmy też czas wolny na pyszne włoskie lody i zakup pamiątek dla bliskich.
Dzień 5
Pożegnaliśmy okolice Rzymu i wyruszyliśmy autokarem do Florencji. Tam, w towarzystwie świetnego miejscowego przewodnika, odbyliśmy spacer po mieście. Zobaczyliśmy unikalny Most Złotników oraz zapierającą dech w piersiach, monumentalną Bazylikę Matki Boskiej Kwietnej z charakterystyczną, ogromną kopułą. Florencja urzekła nas swoją architekturą i klimatem! Po zwiedzaniu czekała nas długa podróż autokarem na północ, do miejscowości Tarvisio położonej w samych Alpach. Gdy dotarliśmy na miejsce i zobaczyliśmy nasz hotel z malowniczym, górskim widokiem, z zachwytu zapomniało się o trudach podróży. Wieczór zwieńczyliśmy pyszną obiadokolacją.
Dzień 6
Nadszedł niestety dzień powrotu do ojczyzny. Po zjedzeniu pożywnego śniadania, spakowaliśmy bagaże i ruszyliśmy w drogę powrotną do Małej Wsi, mając do pokonania 1030 kilometrów. Na miejsce dotarliśmy w sobotę 30 maja parę minut przed północą.
Ta wspaniała wycieczka była przygodą, która zostanie w naszej pamięci przez wiele lat.
Miłosz Dynarek z kl. Vllla